Powrót na górę

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
czas do szkoły, czas do szkoły, czas do szkoły, czas do szkoły...

Szkoła Podstawowa

im. Armii Krajowej w Kołbieli

Te dwa słowa nie wystarczą, aby opisać wyprawę, w której wzięło udział czterdziestu sześciu uczniów klas piątych. 

Wczesnym rankiem 9 maja wyruszyliśmy w stronę morza, by w godzinach popołudniowych zameldować się w mieście docelowym , w Łebie.  Ledwie dotarliśmy do tego nadmorskiego miasta, a już przenieśliśmy się w świat iluzji i złudzeń optycznych. Takie atrakcje zapewniło nam Illuzoreum  pełne ciekawych urządzeń, informacji i zaskakujących doświadczeń, głownie z zakresu optyki.

Po rozlokowaniu się w Ośrodku Wypoczynkowym Star i zjedzeniu przepysznej obiadokolacji udaliśmy się na plażę, by powitać morze i obejrzeć zachód słońca. To nam nie wystarczyło-  spacer plażą i po mieście to obowiązkowy punkt programu!

Dzień drugi, wtorek, był bardzo intensywny. Zaraz po śniadaniu udaliśmy się do Rąbki. Meleksami dojechaliśmy tuż pod samą Wydmę Łącką znajdującą się na terenie Słowińskiego Parku Narodowego, pomiędzy jeziorem Łebsko a Morzem Bałtyckim.  W trakcie jazdy okazało się, że uczniowie, którzy realizowali pracę projektową na języku angielskim o parkach narodowych w Polsce, świetnie pamiętają słownictwo, którego używali podczas przygotowania projektu.

Pogoda dopisywała, więc zanim weszliśmy na wydmę, śmiało zdjęliśmy buty i już po kilku minutach byliśmy na górze Wydmy Łąckiej… a tam… największa piaskownica w Polsce- zabawa trwała zbyt krótko, bo trzeba było wyruszyć w drogę powrotną w stronę Łeby- ok. 6 km plażą , w stronę Łeby.  Oj, roztargnieni wycieczkowicze- nie gubcie, prosimy, swoich rzeczy- ciężko nieść pozostawioną parę butów czy zgubioną kurtkę

Jeszcze na wydmach my, opiekunowie usłyszeliśmy historyczne słowa: najlepsza wycieczka ever! Potem słowa uznania padały jeszcze nie raz- niech żałują ci, którzy nie pojechali… Ale atrakcje wtorkowe jeszcze się nie skończyły. W pośpiechu, zdyszani szybkim marszem wzdłuż wybrzeża dotarliśmy do Parku Jurajskiego. Oj, działo, się, działo- poszukiwanie skarbu pirata, strzelanie z wiatrówki i z łuku, płukanie złota, lepienie z gliny- a to wszystko w scenerii z gadami prehistorycznymi w tle.  Dodatkowe atrakcje to mini Zoo i… lody! I Jeszcze raz lody! Również podczas wieczornego spaceru nad morze.

Środa to kolejny dzień pełen atrakcji- wyjazd do Trójmiasta. Pierwszym punktem tego dnia była Gdynia, gdzie w Oceanarium poznaliśmy informacje dotyczące Morza Bałtyckiego, ryb żyjących w morzach świata. Z Gdyni, w asyście pani przewodnik, ruszyliśmy statkiem do Sopotu- przybiliśmy do molo, następnie przespacerowaliśmy się wzdłuż molo i ulicy Monte Cassino.  Wizyta zakończyła się w Gdańsku spacerem po Starówce i ciekawą lekcją historii. Na tym środowe atrakcje nie zakończyły się-wieczorem mieliśmy kiełbaski z grilla. Każdy pokój przygotował na ten specjalny wieczór dodatkową atrakcję-  występ dla pozostałych uczestników. Mimo zimnego wieczoru atmosfera na scenie była bardzo gorąca!

Czwartkowy poranek nie sprzyjał plażowaniu- jedynie 10 stopni! Dla rozgrzewki wybraliśmy y się  do latarni morskiej Stilo w Sasinie, skąd roztacza się piękny widok na okolice Łeby.  Następnie grupa spędziła kilka uroczych godzin w Fokarium w Sarbsku- obserwowaliśmy karmienie uszatek kalifornijskich, pokaz błękitka mówiącego oraz pokaz tresury fok szarych. Zaatakował nas nawet megalodon w prehistorycznym oceanarium 3d , ale wszyscy ocaleliśmy.  Po wieczornej obiadokolacji udaliśmy się na plażę – w świetle zachodzącego słońca nasze dzieciaki świetnie bawiły się budując zamki z piasku!

Żal nam było opuszczać  Łebę w piątek, ale trudno  oprzeć się pokusie odwiedzenia Szymbarku, gdzie znajduje jest dom do góry nogami. Okazało się, że nie jest to jedyna atrakcja Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku. Najdłuższa deska świata i największy grający fortepian z certyfikatem Księgi Rekordów Guinnessa.  W ciszy i skupieniu uczniowie odwiedzili  Dom Sybiraka z łagrem, dowiedzieli się o historii niedźwiedzia Wojtka, który przeszedł szlak bojowy z armią  Andersa oraz przeżyli symulację nalotu w bunkrze Gryfa Pomorskiego. Do naszej grupy, którą oprowadzała przewodniczka pani Jola, która świetnie przybliżyła dzieciom historię regionu, dołączyła również grupa indywidualnych turystów- tata jednej z pań towarzyszących nam w zwiedzaniu Centrum  był więźniem obozu w Witebsku.

W późnych godzinach wieczornych dotarliśmy do Kołbieli- jak się później okazało, niektórzy uczestnicy wycieczki płakali w domach z żalu, iż wycieczka dobiegła końca.  Gdy zadałyśmy pytanie o to, czy jest ktoś komu wycieczka nie podobała się- zaległa krępująca cisza… Wcześniej słychać było peany na cześć wycieczki, pochwały  ze strony uczniów wspomniane wcześniej.  Nam, opiekunom wycieczki, było bardzo miło usłyszeć pochwały od pracowników ośrodka Star , pracowników kuchni i stołówki za kulturalne zachowanie się podczas posiłków oraz wszystkich przewodników, którzy podczas wycieczki współpracowali z nami. Jesteśmy dumni słysząc, że to najlepsze grupy- sami to widzieliśmy i podzielimy ich opinię- gdy przewodnik mówił, była cisza, a pytania rzeczowe i konkretne

Szkoła Podstawowa im. Armii Krajowej w Kołbieli